Wydawnictwo: Marginesy
ocena: 7,5/10
Tym razem opowieść, która dzieje się w Ciechocinku w końcu lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. No i chociaż to zdanie może nie zachęcać do sięgnięcia po tę książkę, to jednak polecam. Świetnie opowiedziana historia dwójki głównych bohaterów: rodzeństwa Wandy i Fabiana. Ona dentystka, przed wojną zamożna i bardzo korzystająca z życia, a on to jazzowy muzyk. Tyle, że Fabian przyjeżdża do Ciechocinka z Anglii. Brzmi to absurdalnie jak zastanowimy się nad ówczesnymi realiami, ale może w jego przypadku to takie zaskakujące nie jest... Zakłada swingowy big band, o dziwo spotykając się z przychylnością władz. Ale ta książka to nie tylko historia Wandy i Fabiana, to galeria ciekawych postaci, świetnie nakreślonych z bardzo interesującymi historiami. Do tego pojawia się tajemnicza nauczycielka angielskiego, która dodatkowo ma niesamowicie magnetyczny głos.

W książce opisano lata pięćdziesiąte, ale przecież część żyjących wówczas ludzi doskonale pamiętała również lata przedwojenne, dla niektórych związane z dobrobytem i kosmopolitycznym trybem życia. I tak np. piękny opis elegancji mężczyzny: ubranego w szyty garnir na miarę "tylko pantofle kupione gotowe. Fe! Ale cóż -
nowoczesność!":)
To przede wszystkim historia o ludziach i ich różnorakich pasjach z jazzem w tle. Polecam!
tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: Świat Książki
ocena: 7,4/10
Czasami lubię przeczytać dobrze napisaną książkę sensacyjną. I taki właśnie jest Amerykański zabójca. Książka opiera się na pewnych schematach (np. stary mistrz - genialny uczeń i nieunikniony konflikt między nimi, który zostaje wygaszony ze względu na wyższe dobro:), ale jest bardzo rzetelnie napisana i co tu dużo mówić wciąga!
Mitch Rapp jest niezwykle utalentowanym rekrutem pozyskanym przez CIA, który ma być członkiem tajnej i elitarnej grupy. Jednak uwięzienie w Berjucie amerykańskich zakładników - z których jeden posiada informacje, które mogą częściowo rozbić amerykański wywiad w tym regionie - powodują, że szkolenie dobiega końca, a Rapp musi wyrusza w tajną misję. Do tego jeszcze: rosyjski wywiad, libańskie tortury, wielkie pieniądze, wyjątkowo atrakcyjna kobieta i szwajcarscy bankierzy.
Dobrze jest czasami poczytać o mało skomplikowanym świecie, w którym my jesteśmy dobrzy, a tamci są źli i wiadomo, że to my wygramy...:) Zwłaszcza jak jest tyle słońca:)
tłumaczenie: Jan Jackowicz
Wydawnictwo: Albatros
ocena: 7,8/10
W jednym zdaniu: Świetny kryminał!
A teraz kilka zdań więcej: Książka zaskoczył mnie mrocznym i zimnym klimatem. Nastrój przypomina raczej skandynawskie kryminały, na ile to możliwe we Włoszech. Akcja poprowadzona jest znakomicie, kolejne zwroty rzeczywiście zaskakują. A zakończenie... no cóż trzeba przeczytać całość!
W małym częściowo odizolowanym od świata górskim miasteczku ginie 16-letnia dziewczyna. Śledztwo prowadzi agent specjalny Vogel, który doskonale wie jak współpracować, a raczej manipulować mediami. Robi z dochodzenia wielkie show, które ma po ostatniej wpadce, znowu wynieść go na zawodowy szczyt.
Świetnie opisane jest jakie znacznie pełnią teraz media oraz jakie chwyty stosują i policjanci i dziennikarze, aby robić karierę. I powstaje pytanie: czy w tym polowaniu na porywacza pamięta się jeszcze o zaginionej?
A teraz łyżka dziegciu: w książce pojawia się wątek sekty, którego nie lubię, ale na szczęście nie za bardzo rozwinięty.
Polecam: wciągający kryminał na wakacyjny wyjazd i nie tylko:)
Teraz szukam kina, w którym jeszcze grają film na podstawie tej książki:)
tłumaczenie: Marek Fedyszak
seria: Harry Bosch
Wydawnictwo: Albatros
ocena: 7,5/10
Polecono mi tę książkę jako "bardzo soczysty kryminał" i taki jest w rzeczywistości. Czytałam inne książki Michael Connelly i tym razem również się nie zawiodłam.
Harry Bosch to detektyw Jednostki ds Przestępstw Niewyjaśnionych. Nowa sprawa która otrzymuje dotyczy gwałtu i morderstwa sprzed 20 lat, ale sprawca które dane pokrywają się z testem DNA miał w dniu zbrodni osiem lat. Detektyw rozpoczyna śledztwo. Ale nie ono jest priorytetem tylko śledztwo w sprawie śmierci syna wpływowego radnego. Radny domagał się właśnie aby właśnie Bosch prowadził dochodzenie mimo, że byli ze sobą skonfliktowani. Dodatkowo Bosch poznaje atrakcyjną psycholog, ale ....
Śledztwa opisane są w pasjonującym sposób i gdy już wydaje się, że wiemy wszystko, następuje kolejny zwrot w dochodzeniu... Bardzo dobry, wciągający kryminał polecam!
Może przyznam się, że to dopiero moje pierwsze spotkanie z detektywem Boschem ale z pewnością będą kolejne.
tłumaczenie: Krzysztof Żaboklicki
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
ocena: 7,5/10
Massimo to właściciel baru w Toskanii, którego "rezydentami" są jego dziadek wraz przyjaciółmi: detektywi-amatorzy. Informacja o sprzedaży po zaniżonej cenie luksusowej willi i podejrzenie, że stary właściciel został zamordowany wywołują lawinę wydarzeń...
Piątka z baru budzi dużą sympatie: ironiczni, dowcipni i przywiązani do swoich poglądów.... A Massimo, po odejściu atrakcyjnej Tiziany, szuka pomocy do pracy w barze, a może też takiej „która nie gardzi czterdziestolatkami”:)
I jak to czasami we włoskich kryminałach nie jest najważniejsze kto zabił, ale cały ten opis włoskiego styl życia, w tym absolutny zakaz picia kawy z mlekiem po obiedzie...:)
Przyjemna, relaksująca lektura, odpowiednia na długi czerwcowy weekend i nie tylko:)
tłumaczenie: Krzysztof Żaboklicki
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
ocena: 7,5/10
Viviane Lancier jest komisarzem w wydziale kryminalnym paryskiej
policji. Ma 37 lat i nadwagę. Sukcesy odnosi w pracy. Natomiast jej życie prywatne nie jest zbyt udane. Jej ostatni związek skończył się katastrofa a perspektyw na nowy brak. Pewne emocje, niekoniecznie tylko zawodowe, wywołuje w niej urok nowego podwładnego: porucznika
Augustina Monota.
Śledztwo związane jest z zagadkowym morderstwem popełnionym na jednym z paryskich mostów. Ofiara powiązana była z tajemniczym sonetem przypisywanym Charles’owi Baudelaire’owi. Poezji Pani Komisarz nie darzy szczególnym zainteresowaniem, w przeciwieństwie do porucznika Monota ale śledztwo zatacza coraz szersze kręgi i niestety dla Pani Komisarz staje się bardzo medialne. A zwierzchnicy naciskają na szybkie rozwiązanie sprawy...
Początek jest nieco nużący i intryga kryminalna dla mnie za bardzo jest wydumana, ale im dalej tym bardziej interesująco. Momentami gówna bohaterka jako kobieta jest mało wiarygodna i "czuje się", że napisał to mężczyzna. Pomimo tych zastrzeżeń, to książka którą przyjemnie się czyta. To lekki kryminał, który pozostawia dobry nastrój i chęć sięgnięcia po kolejne części.
seria: Jack Reacher
tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Albatros
ocena: 8/10
Jack
Reacher w świetnej historii!
Reacher nie będąc w najlepszym nastroju, po tym jak zostawiła go kobieta, rusza w kolejną podróż. Już na jej początku w lombardzie zobaczył złoty sygnet z West Point. Wielkość sygnetu wskazywała, że należał do kobiety. Ale takiego sygnetu, którego zdobycie kosztuje bardzo wiele, nie zastawia się o tak w lombardzie. I Reacher postanawia odnaleźć właścicielkę.
To jeden z lepszych tomów o Reacherze. Na wskroś amerykański i w tych realiach Reacher czuje się najlepiej, a my z nim:)
Akcja toczy się dynamicznie i kolejne jej zwroty powodują, że naprawdę trudno się oderwać. Dla fanów serii lektura obowiązkowa, a inni szukający energetycznej i męskiej prozy nie zawiodą się. Polecam!